Anielek - Przedszkole Niepublicznie

Zielone Przedszkole 2016 - dzień 2

W drugim dniu Zielonego Przedszkola dzieci zaraz po przebudzeniu z ciekawością zaglądały pod poduszki, pod którymi – zgodnie z obietnicami nauczycieli – miały znajdować się prezenty za dobre zachowanie. Oczywiście każde dziecko coś znalazło, gdyż wszyscy zachowują się wręcz wzorowo ;)

Po porannej toalecie, wspólnej gimnastyce na świeżym powietrzu i śniadaniu udaliśmy się do parafii Dobrego Pasterza w Ustroniu, aby uczestniczyć w Liturgii Mszy św. Po Liturgii wybraliśmy się w kierunku Wisły. Tam na małej scenie mieliśmy okazję zaśpiewać nasze ulubione piosenki i choć przez chwilę poczuć się jak prawdziwi artyści. Następnie spacerkiem przeszliśmy do Muzeum Beskidzkiego, w którym mieliśmy okazję dowiedzieć się jak wyglądało niegdyś życie prawdziwych górali. Poznaliśmy tak ważne dziedziny życia jak kowalstwo, ciesielstwo, tkactwo czy też obróbka wełny i lnu. Zobaczyliśmy dawne sprzęty rolnicze, jak cepy, kosy, drewniane widły czy niecki. Pani przewodnik pokazała nam również góralskie stroje dla mężczyzn i kobiet.

Po zwiedzeniu Muzeum Beskidzkiego przeszliśmy do budynku, w którym znajduje się czekoladowa figura Adama Małysza. Jest to figura, która została wykonana w 2001 roku w ramach podziękowania naszemu Mistrzowi za wybitne osiągnięcia sportowe. Figura jest taka ładna, że aż chciało się odgryźć kawałek… ;)

Tego dnia pogoda nas nie rozpieszczała. Po zwiedzeniu Wisły udaliśmy się na obiad do naszego pensjonatu mając nadzieję, że wiatr rozpędzi ciemne chmury, które wciąż nad nami krążyły.

I tak jak myśleliśmy wiatr rozpędził chmury i zaraz po obiedzie wyruszyliśmy w kierunku Czantorii. Dzieciaki tylko na to czekały ;) Z wielką radością usiedliśmy na swoich krzesełkach i podziwiając piękne widoki wjechaliśmy na szczyt góry. To nie był koniec atrakcji. Po krótkim spacerku na szczycie Czantorii każde dziecko mogło dwa razy zjechać na letnim torze saneczkowym. Radosne piski rozchodziły się zapewne po całym paśmie górskim ;)

Po tych kilku godzinach wypełnionych zabawą zjechaliśmy kolejką krzesełkową z powrotem na dół i udaliśmy się do naszego pensjonatu, by tam – po wspólnej kolacji i modlitwie wieczornej – udaliśmy się na spoczynek.

Zdjęcia dostępne są TUTAJ